Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Warszawa w 100 – lecie niepodległości!

Opublikowano: niedziela, 25, listopad 2018 15:49


                                                         Gdybyś ujrzeć chciał nadwiślański świt
                                                            Już dziś wyruszaj ze mną tam
                                                            Zobaczysz jak, przywita pięknie nas
                                                            Warszawski dzień.
                                                                                   Czesław Niemen

     15 listopada 2018 r. z okazji wyjątkowego Święta Niepodległości współprowadząca Szkolny Klub Turystyczny Chodak, p. Anna Kosmowska zorganizowała wycieczkę do Warszawy. Stolicę zwiedzali uczniowie klas: Ia, b, c, IIa i IIIb pod opieką pań: Anny Kosmowskiej, Doroty Matysiak, Anny Patejuk oraz Tamary Koterwas. Wycieczka miała bardzo bogaty i urozmaicony program. Zwiedzanie stolicy rozpoczęliśmy od żywej lekcji historii w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. Podzieleni na dwie grupy uczestniczyliśmy w lekcji muzealnej Zachować pamięć. W pałacu poznaliśmy historię sarmackiej rezydencji króla Polski z uwzględnieniem zagadnień dotyczących rewindykacji dzieł sztuki.


     Spiesząc do następnej atrakcji turystycznej byliśmy świadkami uroczystej zmiany warty pod Pałacem Prezydenckim. W pokazie brało udział dziesięciu żołnierzy Garnizonu Warszawskiego, którzy prezentowali swoje umiejętności. Odprawie warty towarzyszyli również wojskowi muzycy, werblista i trębacz, którzy odgrywali podczas tego widowiska proste akordy.
     Następnie odwiedziliśmy gmach Pałacu Prezydenckiego. Mieliśmy szczęście, ponieważ w siedzibie prezydenta nie odbywały się żadne uroczystości i mogliśmy zobaczyć wszystkie pomieszczenia udostępnione do zwiedzania: salę kolumnową, kaplicę, sale białą i błękitną oraz ogród zimowy. Największą uwagę przykuł okrągły stół, przy którym obradowali w 1989 przedstawiciele rządzącej wówczas PZPR i opozycji.
     Po wyjściu z Pałacu Prezydenckiego spacerem po warszawskiej starówce udaliśmy się do Muzeum Historii Żydów w Polsce – Polin. Wielki, oszklony budynek zaskoczył nas swoim rozmachem. Muzeum POLIN jest nowoczesną instytucją kultury – muzeum historycznym ukazującym 1000 lat dziejów polskich Żydów. Jest też miejscem spotkań i dialogu tych wszystkich, którzy pragną lepiej poznać przeszłość i współczesną kulturę żydowską, którzy z polsko-żydowskiej historii chcą wyciągnąć wnioski na przyszłość, którzy chcą zmierzyć się ze stereotypami i stawić czoła współczesnym zagrożeniom, takim jak ksenofobia i nacjonalistyczne uprzedzenia.
     Po obiedzie w galerii Złote Tarasy udaliśmy się do Teatru Buffo na kultowy spektakl Metro grany od 1991 roku. Musical to dzieło Janusza Józefowicza -  scenariusz, choreografia i reżyseria. Grupa młodych wykonawców opowiada o swoich marzeniach, a każda wyśpiewana nuta, każdy wytańczony takt jest tych marzeń spełnieniem. Widzimy więc na scenie pasję i entuzjazm, taniec i śpiew, jakiego nie znał polski teatr. Jest tam miłość, szaleństwo i młodość. I to wszystko sprawia, że granica między teatrem a rzeczywistością staje się płynna, akcja spektaklu zdaje się wykraczać daleko poza teatralne foyer, a czas staje się wyłącznie funkcją wyobraźni. Uliczni grajkowie, śpiewacy i tancerze wystawiają na podziemnych peronach metra spektakl dla pasażerów. Jego twórcą i animatorem jest Jan, dla którego metro jest domem, a underground – sposobem na życie. Spektakl budzi sensację, a młodzi artyści otrzymują propozycję pracy w komercyjnym teatrze. To opowieść o marzeniach i rozczarowaniach, o pasji i zdradzie, o młodzieńczych ideałach i władzy pieniądza, a przede wszystkim to historia romantycznej miłości.
     Zachwyceni dynamicznym spektaklem opuszczaliśmy budynek teatru. Nasz bardzo kulturalny listopadowy czwartek dobiegał końca. Bardzo zmęczeni, ale też szczęśliwi wyruszyliśmy w drogę powrotną do Krasnegostawu, żałując, że nie mieszkamy bliżej stolicy – moglibyśmy wówczas częściej bywać w muzeach czy też na przedstawieniach teatralnych!
     Z przyjemnością należy stwierdzić, że wycieczkę śmiało można zaliczyć do udanych. Mamy także nadzieję, iż nie jest to ostatnia tego typu wyprawa naszego liceum. Liczymy na więcej!
                               Zadowoleni uczestnicy wycieczki